Rysunki dla prasy i dla firm




















































Julian Bohdanowicz wraca do Polski, w której dokonały się zmiany 16.10.2009
Na łamy dziennika "Polska" już w zeszłym tygodniu powróciły rysunki Juliana Bohdanowicza z którym redakcja rozstała się na krótki czas latem tego roku. Rysunki Bohdanowicza "Polska" publikuje w każdy wtorek. Niestety, rysunki w dzienniku Polska straciły już nieco na znaczeniu.
Mimo że publikowane są na drugiej, jakże ważnej stronie gazety, to jednak wyraźnie widać, że nie do końca się tam sprawdzają. Obecny format rysunku jest dużo mniejszy niż ten który był do niedawna. Często teksty w tych rysunkach są kompletnie nieczytelne. Również przejście z formatu poziomego na pionowy wydaje się nietrafionym pomysłem. Przede wszystkim taki format mocno ogranicza rysownika, w zasadzie zmusza go do rysowania jednej lub dwóch postaci i rozmowy pomiędzy nimi.

Nazwiska nie zagrały?
Wydaje się, że to chyba podstawowa przyczyna dla której tak się stało. Nazwiska Mleczki, Sawki czy Bohdanowicza miały przyciągnąć czytelników okazały się same w sobie nie wystarczające. Komentarze autorów, albo są spóźnione (Sawka), albo kompletnie oderwane od bieżących wydarzeń (Mleczko) lub też zwyczajnie infantylne (Bohdanowicz), chociaż w tym ostatnim przypadku obrońcy tej satyry mogą dopisywać ideę, że te rysunki są po prostu dla ludzi inteligentnych.
Trochę szkoda, że tak się stało, szczególnie że w tej chwili dziennik "Polska" pozyskał z "Dziennika" kilku piszących autorów za którymi mają przejść czytelnicy "Dziennika". I w w związku z tym w tej chwili trwa kampania reklamowa "Polski"  pod hasłem "Opinie z każdej strony" w której to kampanii wymieniane są nazwiska autorów "Polski", redaktorów, publicystów, felietonistów, ale nie rysowników!

Rysownicy którzy nie mają zdania
Jak widać opinie rysowników dla samej redakcji nie są przekonujące, mimo że nazwiska Mleczki czy Sawki (który biorąc pod uwagę całość jego działalności ciągle trzyma dobry poziom) same w sobie powinny zachęcać do czytania.
A szkoda, bo komentarzem rysunkowym wydarzeń często lepiej, trafniej można opisać wydarzenia. W komentarzu rysunkowym można sobie wręcz pozwolić na więcej. W tekście prasowym polityka, urzędnika np. nie wolno nazwać świnią, bo autor naraża się na proces cywilny lub nawet ściganie z urzędu, w rysunku można jako świnię narysować nawet głowę państwa, i jedną i drugą, i rysownikowi nie grozi żaden proces, co najwyżej ci, którzy występują przeciwko takiej satyrze narażą się na śmieszność.

JW

KONTAKT Z AGENCJĄ RYSUNKOWĄ

Jerzy Krzętowski
agencja@jurek.pl
tel. +48 502 589 716



NARYSUJ ŚMIERĆ NA WESOŁO
Robert Trojanowski zaprasza grafików i rysowników do zilustrowania Śmierci na wesoło, nieszablonowo, niestandardowo.

Na stronie tramen.blox.pl Trojanowski założył Galerię Funeralną i zachęca rysowników, którzy lubią czarny, wisielczy humor, aby na adre: obraz@tlen.pl przesyłali swoje prace do Galerii .