Rysunki dla prasy i dla firm




















































Spotkanie na szczycie dyrektorów muzeów karykatury 15.09.2009
 Jak donosi serwis internetowy hajnos.pl w dniach 29 września-3 października odbędzie się międzynarodowe spotkanie dyrektorów muzeów karykatury na które zostali zaproszeni dyrektorzy 11. takich placówek z 10. państw: Turcji, Bułgarii, Serbii, Polski, Iranu, Belgii, Indonezji, Luksemburga, Azerbejdżanu i Japonii. Spotkanie odbędzie się w Turcji, a jego organizatorem jest Uniwersytet Anadolu w Eskidehir w którym mieści się Museum Of Cartoon Art.
Jak czytamy w serwisie hajnos.pl:
Główne cele spotkania to:
a) popularyzacja i wspieranie muzeów karykatury,
b) wzajemna wymiana doświadczeń między dyrektorami tychże placówek,
c) omówienia problemów związanych działalnością muzeów,
d) wypracowanie nowych form promocji,
e) zbiorowe opracowanie przewodnika "Muzea karykatury na świecie".


Muzea dla muzealników
Kiedy czytam tego typu informacje to jako zawodowy rysownik, zawodowy satyryk, jako były wydawca i jako osoba, która prowadzi mały lokal  typu pub, tylko się mogę ironicznie uśmiechać. Przypomina mi się bowiem jak nie tak dawno dyrektor Muzeum Karykatury w Warszawie na jednym z wernisaży zwrócił uwagę przybyłych gości na wykonany przepięknie remont holu wejściowego. Remont dwudziestu metrów kwadratowych holu, w tym wymiana drzwi, kosztował muzeum kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nie pamiętam dokładnie ile, była informacja na ten temat na stronach internetowych muzeum, było to albo 60, albo 70 tys. Zdaje się, że ta druga kwota wchodziła w grę. No zmiany były niezwykle istotne, to trzeba przyznać. Kasa biletowa z jednego miejsca została przeniesiona w drugie, a dodatkowo muzeum zyskało artystyczne drzwi, z otworem okiennym w kształcie dziurki od klucza (na zdjęciu obok).
Nie kwestionuję wysokości ceny remontu, w końcu ktoś musiał wykonać projekt i wziąć za to kasę, ktoś wykonał projekt drzwi (na pewno artysta, po akademii, bo drzwi iście artystyczny wymiar mają) i potem wziął za to kasę, ktoś te drzwi też wykonał , może ten sam artysta co je zaprojektował i też wziął za to kasę, no i jeszcze cała ekipa remontowa, a chyba wieszaki w szatni też nowe. 70 tysi można więc spokojnie spuścić w takim remoncie.
Tyle, że dla kogoś takiego jak ja, który stara się zarobić rysowaniem, stara się promować rysunek satyryczny inwestując w to własny czas i pieniądze, który włożył kilkadziesiąt tysięcy w wydawanie pisma satyrycznego, takie informacje o wydatkach na remont holu kilkudziesięciu tysięcy złotych to brzmi trochę tak jakby ktoś tu mnie rysownika satyrycznego chciał obrazić. Kpina z mojego fachu. Szczególnie w kontekście liczby osób odwiedzających to muzeum, dla którego ogromnym sukcesem było jeśli wystawę odwiedziło w ciągu miesiąca kilka tysięcy osób. Dla porównania Super Express do którego codziennie rysuję kupuje obecnie codziennie prawie 200 tys. osób. A przecież oprócz tego moje rysunki są często cytowane w przeglądach prasy, czy to w TVN24, czy np. w Dzień Dobry TVN. Czyli docierają do kolejnych tysięcy osób.
I nikt mi jakoś nie wmówi, że przecież Muzeum ma inne zadania. i jego celem nie jest walka o jak największą liczbę osób, które obejrzą wystawy, czyli walka o widza, o czytelnika rysunków satyrycznych. Muzeum Karykatury stworzył Eryk Lipiński, co bym nie sądził o jego oddaniu komunie, to jednak był to człowiek z pasją, który kochał po prostu rysunek. Tej pasji jednak już nie czuć. Muzeum Karykatury stało się takim samym muzeum jak setki innych muzeów w których rzadko gości śmiech. Coś co powinno wyróżniać Muzeum Karykatury jest jakby specjalnie udupiane. Ale co się dziwić skoro obecny dyrektor Muzeum Karykatury nie ceni sobie rysunku, który u zwiedzających mógłby wywołać salwy śmiechu, taki rysunek nazywa publicznie dowcipaskami, negując tym samym sens istnienia rysunku humorystycznego. Śmiech w muzeum? Nie do wyobrażenia, w końcu to muzeum i nie wypada zakłócać muzealnej ciszy.
Z mojego punktu widzenia, te miliony złotych jakie poszły na muzeum na przestrzeni lat to są to pieniądze wywalone w błoto. Ale podkreślam, to jest mój punkt widzenia, człowieka który o takich finansach na rysunek satyryczny może tylko pomarzyć , który od lat stara się budować miejsca w prasie dla rysunku satyrycznego, stara się zbudować Agencję Rysunkową, która będzie dawała jakiś zarobek chociaż kilku rysownikom, też widzi jak właśnie znikają z rynku nawet wydawnictwa z dowcipami, bo pism satyrycznych z prawdziwego zdarzenia nie ma od lat. Mamy za to piękne drzwi z dziurką o których można teraz podyskutować z innymi dyrektorami muzeów karykatury.
Jurek Wasiukiewicz



KONTAKT Z AGENCJĄ RYSUNKOWĄ

Jerzy Krzętowski
agencja@jurek.pl
tel. +48 502 589 716



NARYSUJ ŚMIERĆ NA WESOŁO
Robert Trojanowski zaprasza grafików i rysowników do zilustrowania Śmierci na wesoło, nieszablonowo, niestandardowo.

Na stronie tramen.blox.pl Trojanowski założył Galerię Funeralną i zachęca rysowników, którzy lubią czarny, wisielczy humor, aby na adre: obraz@tlen.pl przesyłali swoje prace do Galerii .